Głod to moj przyjaciel
Witajcie moje motylki !
Dzisiaj zaczęłam głodówke . Jest 18.30 a ja Nic nie zjadlam . W szkole przed 16 zaczelam czuć głód, burczało mi troche w brzuchu ale nie trwało to długo. Wrocilam do domu gdzieś o 16.30 i wcale nie chcialo mi sie jesc. Dobrze ze mama jest w pracy bo inaczej kazalaby mi jesc, ale pewnie i tak bym to wyzuciła. Jutro zaczynają sie próbne egzaminy . Nic nie powtarzam, bo jakos mnie one nie obchodza . Pewnie jak przyjda wyniki wtedy sie chwilowo zalamie a pozniej bedzie ok. Wiecie co mnie motywuje że by nie jesc ? Ten blog . Chociaz jeszcze tu nikt nie wchodzi , to tak bardzo chce przynosic tu dobre nowiny i czus sie silna. Zaraz idę ćwiczyc . Muszę co najmniej pol godziny. A więc lece . Paaa xoxo
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz